Skonczone...
W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie. Chodzi o to by, nauczyć się tańczyć w deszczu. Vivian Green
Visualizzazione post con etichetta hafty. Mostra tutti i post
Visualizzazione post con etichetta hafty. Mostra tutti i post
2021/04/10
2018/05/28
"Umysl w ogniu"
2014/03/25
2014/02/05
nowy hafcik
Moje nowe wypocinki...
A oto moj najukochanszy Rufus.Wcisnal sie w pudelko i tutaj czuje sie najlepiej...
A oto moj najukochanszy Rufus.Wcisnal sie w pudelko i tutaj czuje sie najlepiej...
2012/10/29
2011/10/10
Papiez Jan Pawel 2
2011/05/05
Skonczone...
Na dobry poczatek w koncu nasz Goffy sie wybudzil z letargu i powolutku zaczyna jesc.Idzie to mu jeszcze opornie,ale pierwszy krok juz za nim.Mlodsza siostrzyczka jeszcze spi.U nas jest przepiekne slonce i kolo 30 stopni,wiec powinna sie lada dzien obudzic.Spioch!
Poniewaz moja Martina to przyslowiowy skorpion ,wyszylam jej kotka spod jej znaku.
W koncu skonczylam Matke Boska.Efekt koncowy bardzo mi sie podoba.Bedzie jak w sam raz na malutki prezent.
2011/03/13
Matka Boska
2011/01/11
2010/11/27
Na tamborku...
Malutkie hafciki,ktore zrobilam bo pozostala mi kanwa.Aby i nie zmarnowac nawet takich malych kawalkow wyszlo takie cos;-)
A to kroluje teraz na moim tamborku.Jeszcze tak na prawde nic nie widac co to bedzie(poza kotem oczywiscie) ,ale juz za niedlugo beda efekty.Obrazek znalazlam w internecie i bardzo mi sie spodobal-jest slodziutki:-)
2010/11/04
spongebob
2010/08/21
Pokonczone:-)
2010/08/17
Co teraz...
2010/08/07
Poduszka i maskotka Martiny
Jak juz wiele razy wspominalam w naszym domu goruja zaby-jest ich dosyc duzo.Do kolekcji dolaczyla poduszka,ktora uszylam kilka dni temu:-)
Jak zwykle z zabami...bo ostatnio coraz bardziej mi sie podobaja:-)Chyba przechodzi z Martiny na mnie.
A teraz musze sie pochwalic jaka maskotke uszyla sobie sama moja corka Martina.Znalazla w internecie schemat i zaszyla sie na pol dnia w swoim pokoju.A oto efekt ♥Teddy Ursa.♥

Mysle,ze to nie bedzie jej ostatnia maskotka-bardzo jej sie to spodobalo.
A ja jestem pelna podziwu dla niej,bo szyla wszystko w rekach.
Jak zwykle z zabami...bo ostatnio coraz bardziej mi sie podobaja:-)Chyba przechodzi z Martiny na mnie.
A teraz musze sie pochwalic jaka maskotke uszyla sobie sama moja corka Martina.Znalazla w internecie schemat i zaszyla sie na pol dnia w swoim pokoju.A oto efekt ♥Teddy Ursa.♥
Mysle,ze to nie bedzie jej ostatnia maskotka-bardzo jej sie to spodobalo.
A ja jestem pelna podziwu dla niej,bo szyla wszystko w rekach.
Iscriviti a:
Post (Atom)





























